Dzień Niepodległości
10 listopada 2022

Blog

 

Kościół na Atlantydzie

 

Święto 11 listopada jest dobrą okazją do wspomnienia polskiego kościoła na Atlantydzie. Mowa o Harbinie, mieście w Mandżurii. Miasto wyrosło tam, pod koniec XIX wieku, za sprawą polskich budowniczych kolei. Z czasem zamieszkiwało w nim 20 tyś. Polaków. Dlaczego się tam znaleźli? Carska Rosja potrzebowała zabezpieczyć swoje interesy strategiczne poprzez zbudowanie na terenie północno-wschodnich Chin eksterytorialnej linii kolejowej. Rdzenni Rosjanie nie ciągnęli na Daleki Wschód. Za to Polacy, którym tłumiono kariery w ich własnej ojczyźnie mogli tam znaleźć dobrą pracę. Ferdynand Ossendowski we wstępie do swojej książki „W ludzkiej i leśnej kniei” napisał tak: „My, Polacy, jesteśmy historycznie związani z Azją, z Syberią. (…) po rozbiorze Polski, carowie rosyjscy rzucili zastępy Polaków na wygnanie do zimnego Sybiru na mękę i śmierć. Połowa Azji widziała naszych męczenników, którzy, brzęcząc kajdanami, szli nieskończonym traktem Syberyjskim od Uralu do rzeki Leny na pewną śmierć za to, że wiernie i odważnie bronili ojczyzny. W ostatnich 50 latach caratu Polaków-urzędników, lekarzy, uczonych i żołnierzy najchętniej posyłano na posady na Syberię”.

W Prawosławnej Rosji wyznanie rzymsko-katolickie było nie tylko religijnym światopoglądem. Była to kolejna, obok narodowości, sfera polskiej autonomii względem zaborcy. Duchowieństwo prawosławne było całkowicie podporządkowane władzom państwowym. W polonijnym czasopiśmie wydawanym w Azji „Daleki Wschód” (nr 7/1934) zamieszczono artykuł, zatytułowany „Polonja Harbińska. Zarys historii”. Napisano w nim, że „ponieważ na terenie prawosławnej carskiej Rosji słowo katolik było niemal synonimem słowa Polak, harbińska Polonja szybko zrozumiała, że jedynie Kościół uchronić ją może od rusyfikacji”.

Społeczny „Komitet Kościelny” mający na celu budowę kościoła w Harbinie powstał w roku 1901. Inicjatywa ta wynikała z naturalnych potrzeb tamtejszej Polonii. Anegdota mówi, że inżynier – Polak brał ślub w katolickiej misji francuskiej. Duchowny znał francuski i chiński. Polak mówił w języku rosyjskim i niemieckim. Ceremonię zaślubin przeprowadzono dzięki tłumaczeniu chińskiego chłopca. Zatem w 1909 roku wyświęcono pierwszy w Harbinie, wybudowany w stylu neogotyckim, murowany kościół rzymsko-katolicki pod wezwaniem św. Stanisława. Św. Stanisław to prowokacyjnie polski patron. Ów biskup krakowski został zabity przy ołtarzu, co wywołało poważny kryzys w średniowiecznym państwie Piastów.

Religia prawosławna była czynnikiem rusyfikacyjnym, dlatego wybudowanie kościoła katolickiego było wówczas nie lada sukcesem. Można podać taki przykład. W rosyjskich inwestycjach kolejowych swego czasu zaangażowanych było wielu wybitnych Polaków: inżynierów, projektantów. Polacy obejmowali również funkcje w ramach pośledniejszych rang. Ich liczba była na tyle zauważalna, że wywoływało to irytację niektórych kół rosyjskich. W 1913 roku carski ukaz nakazywał wszystkim oficerom Batalionów Kolejowych przyjąć prawosławie. Car Rosji chciał mieć porządek także w sumieniach swoich poddanych. Polscy oficerowie nie poddali się presji. Wybrali wówczas dymisję. Tylko jeden z nich zmienił przy tej okazji wyznanie …. ale na luterańskie.

Po wybuchu rewolucji w 1917 roku i wojny Harbin był miejscem ucieczki z Rosji. Z czasem stał się najliczniejszym na świecie ośrodkiem emigracyjnym „białych”. Car opierał swoje panowanie na dwóch podwalinach: na terrorze i na cerkwi. Bolszewicy byli agnostykami, a zatem musieli oprzeć się, po pierwsze, na terrorze i po drugie, na terrorze. Wśród wychodźców z Rosji było wielu Polaków, jeńców wojennych z armii państw centralnych jak i Polaków – mieszkańców Rosji. Do Harbinu dotarły niedobitki polskiej 5 Dywizji Syberyjskiej, rozbitej przez bolszewików. W 1920 roku do Mandżurii przybył Wysoki Komisarz RP Józef Targowski. W Harbinie utworzono polski konsulat, który prowadzona była akcja repatriacyjna Polaków do kraju. Więcej na ten temat można przeczytać w e-książce dostępnej na stronie: odyseja1918.pl.

Ostatecznie w Harbinie przybyła jeszcze jedna polska świątynia katolicka. W 1922 roku wbudowano kamień węgielny pod budowę drugiego polskiego kościoła. Do Harbinu zawitał nawet nuncjusz papieski. Historia kościoła na Atlantydzie kończy się wraz wydaleniem ostatnich Polaków z Harbinu przez władze komunistycznych Chin.